Centrum Kultury Scena to Dziwna

Stylizowana ilustracja drewnianego domu krytego strzechą. Ogień obejmuje prawą część budynku i wznosi się wysoko ponad dach. Rysunek obrazuje zagrożenie pożarowe związane z drewnianą zabudową Gniezna w XIX wieku. Na tle domu po lewej stronie widać zielone koło.

Miasto w ogniu-historia, która zbudowała Gniezno

Poniżej znajduje się wystawa Miasto w ogniu-historia, która zbudowała Gniezno. Jej autorami są Wiktoria Korneluk i Gabriel Jasieński. Wystawa powstała w ramach projektu „Miasto z popiołów”.

Panorama Gniezna z końca XVIII wieku. Na pierwszym planie widać zwartą zabudowę miasta, złożoną z niewielkich domów o stromych dachach. Nad budynkami góruje katedra z dwiema wieżami. W tle rozciąga się pagórkowaty krajobraz. Po prawej stronie w tle widać niebieskie koło.

Miasto z popiołów

W 1819 roku w Gnieźnie wybuchł wielki pożar.
Ogień zniszczył wiele domów i ulic.
Mieszkańcy stracili swoje domy i dobytek.
Po pożarze miasto trzeba było odbudować.
Pożar zmienił wygląd Gniezna.
Niektóre ulice i budynki wyglądały później inaczej niż wcześniej.

Ta wystawa opowiada o pożarze i o tym. jak Gniezno podniosło się ze zniszczeń

Stylizowana ilustracja drewnianego domu krytego strzechą. Ogień obejmuje prawą część budynku i wznosi się wysoko ponad dach. Rysunek obrazuje zagrożenie pożarowe związane z drewnianą zabudową Gniezna w XIX wieku. Na tle domu po lewej stronie widać zielone koło.

Jak wyglądało Gniezno przed pożarem?

Przed pożarem Gniezno wyglądało inaczej niż dzisiaj.
W mieście stało dużo drewnianych domów.
Dachy domów często pokrywano słomą albo gontem.
Gont to cienkie deseczki używane do pokrywania dachów.
Takie domy łatwo się paliły.
W 1818 roku w Gnieźnie było 451 domów.

Kiedy wybuchł pożar, ogień mógł szybko przenosić się z jednego domu na drugi.

Stylizowana ilustracja drewnianego domu krytego strzechą. Ogień obejmuje prawą część budynku i wznosi się wysoko ponad dach. Rysunek obrazuje zagrożenie pożarowe związane z drewnianą zabudową Gniezna w XIX wieku. Na tle domu po lewej stronie widać zielone koło.

Jak zaczął się pożar?

Pożar wybuchł w nocy 27 maja 1819 roku.
Ogień pojawił się w części miasta, w której mieszkali Żydzi.
Istnieje możliwość, że pożar zaczął się podczas wesela
u człowieka o imieniu Icek Ephraim.
Nie ma jednak pewności, czy ta historia jest prawdziwa.

W tamtym czasie było bardzo sucho. Wiał też wiatr.
Wiatr pomagał ogniowi szybko się rozprzestrzeniać.
W mieście nie było wtedy wystarczająco wielu żołnierzy,
którzy mogliby pomóc w gaszeniu pożaru.

Ilustracja przedstawia dwóch mężczyzn w historycznych strojach, którzy za pomocą narzędzi rozbierają drewniany dom. Jeden odciąga element konstrukcji, drugi podważa drewniane części budynku. W tle widoczny jest zarys dachu. Po prawej stronie znajduje się różowe koło. Scena obrazuje celowe burzenie domów, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się pożaru.

Walka z ogniem

Ogień szybko rozprzestrzeniał się po mieście.
Płomienie dotarły do Rynku.
W jednym z domów należących do kupca znajdował się proch.
Proch to materiał, który może gwałtownie wybuchnąć.
Doszło do wybuchu. Pożar stał się bardziej niebezpieczny.
Ogień dotarł także w okolice ulicy Tumskiej.
Ludzie próbowali zatrzymać pożar.
Czasami rozbierali domy, aby ogień nie przeszedł dalej.

Nie wszystkie części miasta zostały zniszczone.
Ocalały między innymi budynki w rejonie dzisiejszej ulicy Warszawskiej i kościoła farnego.

Dwie ilustracje pruskich talarów z 1819 roku. Na lewej monecie widnieje profil króla Prus Wilhelma III. Na prawej znajduje się ozdobna kompozycja z postaciami i napisem „Ein Thaler”, datowana na 1819 rok.

Co straciło Gniezno?

Pożar zniszczył 245 budynków.
Ponad 300 rodzin straciło domy lub miejsce do życia.
Nie wszystkie ważne budynki spłonęły. Ocalała między innymi
katedra, kościół farny i kościół Franciszkanów.

W zachowanych dokumentach nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych pożaru.

Po tragedii mieszkańcy potrzebowali pomocy.
Trzeba było zapewnić im schronienie i środki do życia.

Z pożarem wiąże się także historia Muntzberga.
Opowieści o wydarzeniach z tamtego czasu pokazują,
jak wielkie znaczenie miały pieniądze i pomoc w odbudowie miasta.

Na planszy widać talary, czyli dawne monety używane w Prusach.

Schematyczny plan Gniezna z zaznaczonym na czerwono projektowanym układem ulic. Cienkie, ciemne linie przedstawiają istniejącą zabudowę i przebieg ulic, a czerwone linie wskazują współczesny układ ulic.Plan ilustruje koncepcję przebudowy Gniezna po pożarze.

Jak planowano odbudować Gniezno?

Po pożarze trzeba było odbudować zniszczone części miasta.
Władze chciały, aby nowe Gniezno miało inny układ ulic.
W przygotowanie planu odbudowy zaangażowany był urzędnik
o nazwisku Adler.
Sprawą zajmowała się także Regencja w Bydgoszczy.
Był to urząd pruski, który zarządzał tym obszarem.
Plan zakładał między innymi prostowanie ulic i zmiany
w wyglądzie Rynku.
Nie wszyscy mieszkańcy zgadzali się z tymi pomysłami.
Zmiany mogły wpływać na ich domy, działki i codzienne życie.
Odbudowa miasta oznaczała więc nie tylko stawianie nowych budynków.
Oznaczała także podejmowanie trudnych decyzji o tym, jak ma wyglądać Gniezno.

Panorama współczesnego Gniezna. Po obu stronach szerokiej ulicy stoją wielopiętrowe kamienice. Na wprost, pomiędzy budynkami, widoczne są dwie wieże katedry. Na tle katedry widać niebieskie koło. Linie na pierwszym planie podkreślają perspektywę ulicy i kierują wzrok ku katedrze.

Jak pożar zmienił miasto?

Po pożarze część Gniezna odbudowano według nowego planu.
Zmienił się między innymi przebieg ulicy Tumskiej.
Ulicę wyprostowano i przedłużono. Dzisiaj znamy ją jako ulicę Bolesława Chrobrego.
Po pożarze część Gniezna odbudowano według nowego planu.
Zmienił się między innymi przebieg ulicy Tumskiej.
Ulicę wyprostowano i przedłużono. Dzisiaj znamy ją jako ulicę Bolesława Chrobrego.
Nie wszystkie pomysły na przebudowę miasta zostały zrealizowane.
Planowano także zmiany związane z koleją i dworcem.
Nie wszystkie te plany weszły w życie.
Pożar wpłynął na wygląd Gniezna na długie lata.
Spacerując dzisiaj po mieście, możemy zobaczyć ślady dawnych decyzji o jego odbudowie.

Rysunek pozostałości średniowiecznego muru obronnego. Przedstawiono fragment masywnej ceglanej konstrukcji z widocznym układem cegieł oraz ozdobnym pasem w środkowej części. Ilustracja nawiązuje do zachowanych reliktów dawnych murów miejskich przy ulicy Farnej. Po prawej stronie na tle muru widać różowe koło.

Dawne budynki i mury

Po pożarze i podczas późniejszej przebudowy Gniezna wiele miejsc zmieniło swój wygląd.
Niektóre budynki zniknęły na zawsze.
Wśród nich były kościół Świętej Anny, ratusz i dawna synagoga. Synagoga to miejsce modlitwy i spotkań społeczności żydowskiej.
Zmieniło się także otoczenie miasta.
Zasypano fosę, czyli rów, który dawniej mógł pomagać w obronie miasta.
Rozbierano również fragmenty murów obronnych.
Nie wszystko jednak zniknęło.
Do dziś można zobaczyć fragment dawnego muru w okolicy ulicy Farnej i Stromej.


Takie pozostałości pomagają nam wyobrazić sobie,
jak wyglądało Gniezno przed wielkimi zmianami.

Dwa poziome fryzy architektoniczne przedstawiające ozdobne motywy dekoracyjne. Górny fryz, na jasnofioletowym tle, zawiera symetryczne ornamenty roślinne i fantastyczne zwierzęta. Dolny, na zielonym tle, przedstawia powtarzający się motyw girland, kokard i dekoracyjnych zawieszeń. Oba przykłady ilustrują zdobienia kamienic przy ulicy Tumskiej.

Nowe kamienice

Po pożarze Gniezno zaczęto odbudowywać.
W mieście powstało wiele nowych kamienic.
Kamienica to wielopiętrowy budynek mieszkalny,
często z lokalami na parterze.
W odbudowie wykorzystywano rozwiązania i ozdoby charakterystyczne dla tamtego czasu.
Styl architektoniczny określany jako „Rétablissement” wiąże się
z odbudową i porządkowaniem zabudowy po zniszczeniach.
Na budynkach pojawiały się ozdobne elementy, na przykład fryzy.
Fryz to pas dekoracji na ścianie budynku.


Dzięki takim ozdobom kamienice nie były tylko miejscem do mieszkania. Nadawały też ulicom nowy wygląd.

Schemat konnej sikawki strażackiej z początku XIX wieku. Po lewej stronie znajduje się koń zaprzęgnięty do czterokołowego wozu z drewnianą skrzynią na wodę. Na wozie umieszczono ręczną pompę z dźwignią oraz rurę wylotową. Czerwone oznaczenia od 1 do 5 wskazują kolejno: konny zaprzęg, dźwignię uruchamiającą pompę, wylot strumienia wody, cylindry pompy i zbiornik na wodę.

Jak dawniej gaszono pożary?

Dawniej strażacy nie mieli takich urządzeń jak dzisiaj.
Do gaszenia pożarów używano między innymi konnych sikawek strażackich.

Sikawka była urządzeniem, które pomagało wypompowywać wodę i kierować ją na ogień.
Urządzenie przewożono na wozie ciągniętym przez konie.
Do jego obsługi potrzebni byli ludzie.
Strażacy poruszali dźwignią.
Dzięki temu woda mogła być tłoczona przez urządzenie.
Sikawka miała między innymi cylindry i zbiornik.
Cylindry to części urządzenia, które pomagały przepompowywać wodę.

Na ilustracji zaznaczono wybrane elementy sikawki numerami od 1 do 5.
Numery należy odczytywać razem z oznaczeniami na oryginalnej planszy.
Dawne sikawki były ważnym narzędziem w walce z pożarami.
Ich działanie wymagało wysiłku i współpracy wielu osób.

Projekt dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra”.

Skip to content